Prawdopodobnie marzysz o szerokich dębowych deskach lub stylowych płytkach metra do nowego remontu. Myśl o wyrwaniu starego, brzydkiego linoleum lub popękanej ceramiki wydaje się krokiem naprzód. Satysfakcjonujące jest obserwowanie, jak stare odchodzi. Zanim jednak wezwiesz spychacz, rozważ następującą kwestię: te „śmieci” mogą być najlepszym materiałem do Twojego następnego projektu.
Agencja Ochrony Środowiska (EPA) szacuje, że odpady budowlane generują w Stanach Zjednoczonych 136 milionów ton śmieci rocznie. Stanowi to od 25 do 40 procent krajowego strumienia odpadów stałych. Wysypiska śmieci to nie jedyny problem. Rozpuszczalniki i drewno poddane obróbce chemicznej przedostają się do gleby i wody. Wpływ na środowisko jest poważny.
zielony demontaż pojawia się na scenie. Metoda ta, znana również jako rozbiórka, zastępuje spychacz poprzez ostrożny demontaż. Przeszkolone załogi usuwają przedmioty nadające się do recyklingu. Materiały te wracają na rynek. Proces trwa dłużej. Na początkowym etapie kosztuje więcej. Korzyści dla środowiska są jednak oczywiste. Przyjrzymy się szczegółowo kosztom i korzyściom.
Zielone centra rozbiórki i recyklingu materiałów budowlanych
Dekonstrukcja to szybko rozwijająca się branża. Nadal się rozwija nawet w słabej gospodarce. Dzięki tej metodzie około 80 procent odpadów budowlanych nie trafia na wysypiska śmieci. Kosztuje jednak około 10 000 dolarów więcej niż standardowe usunięcie. Główną część kosztów stanowią koszty pracy. Ostrożne usuwanie armatury i innych elementów wymaga czasu. Spychacz tego nie wymaga.
Koszty możesz częściowo zrekompensować. Oszczędzasz na płatnych wysypiskach śmieci. Za przekazanie materiałów możesz otrzymać ulgi podatkowe. Jest to kompromis pomiędzy natychmiastowym przepływem środków pieniężnych a wartością długoterminową.
Certyfikacja LEED również odgrywa tutaj rolę. Te standardy zrównoważonego budownictwa zostały opracowane przez amerykańską Radę Budownictwa Ekologicznego (USGBC). Punkty otrzymują projekty, którym uda się poddać recyklingowi lub ponownemu wykorzystaniu co najmniej połowę odpadów. To dodaje wartości konstrukcji.
Przepisy stanowe różnią się w zakresie segregacji odpadów. Connecticut wymaga oddzielenia kartonu i złomu. Separacja na budowie wiąże się z wykorzystaniem specjalnych kontenerów. Materiały docierają do zakładów przetwórczych w najlepszym stanie. Sprzedawane są po wyższych cenach.
Alternatywnie możesz skorzystać z usług odzyskiwania materiałów. Zakłady te sortują przesyłki masowe. Używasz jednego dużego pojemnika. Obowiązują opłaty za sortowanie. Ale oszczędzasz czas na budowie. Matematyka często się sprawdza.
Stało się to obowiązkowe w San Diego. Deweloperzy, aby uzyskać pozwolenia, muszą wpłacić kaucję. Oddają je tylko wtedy, gdy poddadzą recyklingowi lub ponownie wykorzystają 50 procent odpadów. Ciśnienie jest wysokie.
Po przeszkoleniu załóg i ujednoliceniu metod różnica w kosztach zmniejszy się. Prawdziwe pytanie brzmi: co wyrzucasz.
Pomyśl dwa razy, zanim wyrzucisz
Zanieczyszczenia zewnętrzne to ukryty koszt. Przechodnie wrzucają śmieci do kontenerów budowlanych. Może to stanowić do 30 procent całości. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami usuwania odpadów. Ważne jest, aby zapewnić bezpieczeństwo witryny.
W kolejnej odsłonie tej serii przyjrzymy się dokładniej, jakie materiały można poddać recyklingowi. Dowiemy się, co zostaje, a co się marnuje.
Hierarchia odpadów w budownictwie
Wszyscy powtarzają mantrę „Ogranicz, użyj ponownie, poddaj recyklingowi”, dopóki nie straci to sensu. Łatwo myśleć o nich jak o jednym wielkim zielonym koszu. Jednak w budownictwie traktowanie ich na równi wiąże się z kosztami. Recykling to naprawdę ostateczność. Polega na rozkładaniu materiałów w celu stworzenia czegoś nowego, co wymaga pieniędzy i energii. Redukcja i ponowne wykorzystanie to kroki, które pozwalają zaoszczędzić pieniądze i zmniejszyć ilość odpadów bezpośrednio u źródła.
Ogranicz ilość odpadów dzięki inteligentnemu planowaniu
Downsizing to nie magia. To po prostu dobra matematyka. Materiały budowlane produkowane są w standardowych rozmiarach. Jeśli zaplanujesz swój projekt mając na uwadze te wymiary, przestaniesz tworzyć wycinki. Pomyśl o tym. Jeśli zmierzysz dwukrotnie i od razu zamówisz odpowiednią długość, będziesz mniej skłonny do pocięcia swojego 2×4 na bezużyteczne kawałki.
Podejrzanymi są zwykle drewno, płyta gipsowo-kartonowa i tektura. Stanowią około 75% odpadów budowlanych. Jeśli uda Ci się usunąć trzy czwarte tej objętości ze śmietnika, wygrałeś już połowę sukcesu.
Ponowne wykorzystanie: tutaj leżą prawdziwe oszczędności
Ponowne wykorzystanie materiałów przynosi największe korzyści Twojemu sumieniu (i portfelowi). To wymaga wysiłku. Musisz prawidłowo pobierać materiały, zamiast pozostawiać je na stosie i czekać na usunięcie. Jeśli pomyślisz o rozbiórce jako o cennej operacji ratunkowej, wydobędziesz wartość ze śmieci.
Zwróć uwagę na to, co pozostaje nienaruszone:
- Podłogi i belki drewniane konstrukcyjne
- Drzwi i okna z pełnymi szybami
- Urządzenia i instalacja wodno-kanalizacyjna, które nadal działają
- Płytki i wykładziny są w zadowalającym stanie
- Pokrycia dachowe i siding aluminiowy
- Cegła i rury
Nie wyrzucaj ich po prostu. Znajdź nowe zastosowanie dla każdego przedmiotu.
Cegły i kawałki płyt kartonowo-gipsowych nie są śmieciem. Świetnie sprawdzają się jako zasypka pod architekturę krajobrazu lub instalacje fundamentowe. Całe gonty można usunąć i wykorzystać do budowy szopy lub nowej części dachu. Drewniane belki? Można je wykorzystać do remontu innego domu lub stać się trwałymi podwyższonymi grządkami w ogródku warzywnym.
Podłogi drewniane powstałe z demontażu to inna historia. Cieszy się dużym zainteresowaniem. Renowatorzy odnawiający stare domy są skłonni zapłacić wyższą cenę za oryginalne elementy. Wiele rozmiarów starszych desek podłogowych nie jest już produkowanych. Nie można ich kupić nowych. Trzeba ich szukać w istniejących domach. Ten niedobór zwiększa wartość zachowania ich integralności po demontażu.
Recykling: kosztowny ostatni krok
Recykling jest najmniej pożądaną opcją ze względów praktycznych. Tu nie chodzi tylko o chęć bycia ekologicznym. To kwestia logistyki. Jeśli zakład przetwórczy znajduje się pięćdziesiąt mil od miejsca pracy, koszty transportu pochłoną Twój budżet. Sama obróbka jest kosztowna. Poza tym nie wszystko można poddać recyklingowi.
Ale to lepsze niż wysypisko śmieci. Resztki płyt kartonowo-gipsowych można przekształcić w teksturowane spraye ścienne, powłoki akustyczne, a nawet produkty z gleby rolniczej. Dachówki? Jest kruszony i stosowany w nawierzchniach asfaltowych. Pudełka kartonowe można poddać recyklingowi na masę celulozową i wykorzystać do stworzenia nowych opakowań.
Istnieje do tego infrastruktura. Jest to jednak mniej skuteczne niż zwykłe trzymanie materiałów w użyciu.
Zarządzanie usuwaniem odpadów w przypadku remontów domów typu „zrób to sam”.
Kiedy robisz to we własnym domu, obowiązuje ta sama logika. Sortuj zanim zamiatasz. Oddziel surowce wtórne od złomu. Utrzymuj przedmioty nadające się do recyklingu w czystości i suchości. Przechowuj je bezpiecznie, aby nie uległy zniszczeniu podczas wykonywania reszty pracy. Wysiłek związany z sortowaniem to jedyna różnica pomiędzy płaceniem za wywóz śmieci a osiągnięciem zysku.
Zatrudnienie profesjonalnej ekipy rozbiórkowej wydaje się spełnieniem marzeń właściciela domu dbającego o środowisko. Ale to nieprawda. To jest drogie. Często jest to zbędne w przypadku drobnych napraw. Jeśli masz ograniczony budżet, nie potrzebujesz zespołu ekspertów, aby Twój projekt był ekologiczny. Trzeba po prostu przestać demontować to, czego demontaż nie jest konieczny.
Osłona, nie demontuj
Przypomnij sobie, kiedy ostatni raz wyrywałeś starą podłogę. Czy podobał Ci się ból pleców? Najprawdopodobniej nie.
Istnieją skróty. Jeśli tylna ścianka kafelkowa jest stara, ale ma solidną konstrukcję, nie wybijaj jej. Połóż nową płytkę na starej warstwie. Zaoszczędzisz na opłatach za składowanie śmieci, kosztach pracy i oszczędzisz plecy.
Sufity o fakturze popcornu to kolejny ból głowy. Rozbieranie ich jest brudne, ryzykowne i żmudne. Zamiast łomu, po prostu naciągnij na teksturę cienkie arkusze płyt kartonowo-gipsowych. Uzyskasz elegancki, nowoczesny wygląd bez kłębów kurzu. To prosty sposób, dzięki któremu ogromna ilość śmieci pozostaje w koszu tam, gdzie ich miejsce – a dokładniej – z dala od ciężarówki.
Bezpieczeństwo farby ołowiowej
Starsze domy kryją dodatkowe koszty. Jeśli Twój dom został zbudowany przed 1978 rokiem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że pod powierzchnią czai się farba ołowiowa.
Nie zgaduj. Kup zestaw testowy w lokalnym sklepie z narzędziami. Są tanie i dają dokładne wyniki. Jeśli wynik testu będzie pozytywny, będziesz musiał podjąć decyzję.
Zakrycie farby ołowiowej jest bezpieczniejsze i często tańsze niż jej usunięcie.
Malowanie lub tapetowanie to najbezpieczniejsza opcja dla osób przeprowadzających remont samodzielnie. Szlifowanie lub usuwanie farby uwalnia toksyczny pył do płuc i systemu cyrkulacji powietrza w domu. Jeśli koniecznie musisz usunąć płytę gipsowo-kartonową lub tynk, przestań. Zadzwoń do profesjonalisty. Usuwanie ołowiu nie jest projektem weekendowym. To niebezpieczna praca.
Transfer i odzysk materiałów
Po zabezpieczeniu niebezpiecznych obszarów i wykonaniu pracy pozostają ze stosami dobrych materiałów. Nie pozwól, aby zgniły na wysypisku śmieci.
Habitat for Humanity ReStores to Twoi najlepsi przyjaciele. Przyjmują drewno, niewykorzystaną farbę, duże płyty gipsowo-kartonowe i stary sprzęt AGD. Przekazanie materiałów jest bezpłatne i pomaga lokalnej społeczności.
Magazyny recyklingu to także kopalnie złota. Kupują i sprzedają drzwi, okna i armaturę wodno-kanalizacyjną ze starych domów. Jeśli usuwasz oryginalne drewniane drzwi, mogą one być warte więcej niż koszt złomu. Najpierw sprawdź lokalne magazyny.
W przypadku małych przedmiotów publikuj ogłoszenia na Craigslist lub Freecycle. Czyjeś śmieci są czyjąś ozdobą ogrodu. Stos cegieł? Niektórzy ludzie potrzebują ich na patio. Kilka drewnianych ramek? Mistrz potrzebuje ich do projektu.
Sztuka wykorzystania materiałów z odzysku
Istnieje cała subkultura artystów i rzemieślników, których twórczość opiera się na materiałach z odzysku. Szukają charakteru w starych rzeczach. Ślady paznokci. Ślady czasu. Historia.
Jeśli masz jakieś niezwykłe resztki – płytki, podłogi, belki – opublikuj je w Internecie. Być może znajdziesz kupca, który zamieni Twoje skrawki w portfel lub mebel. Nie chodzi tylko o oszczędzanie pieniędzy. Chodzi o utrzymanie zasobów w obiegu.
Ale o to chodzi. Większość instrukcji napraw typu „zrób to sam” kończy się na „oddaj to”. Nie mówią o obciążeniu psychicznym związanym z podejmowaniem decyzji, co zatrzymać, co wyrzucić, a co ukryć. To ciągły handel własną przestrzenią.
Płyniesz cienką linią pomiędzy efektywnością a etyką. Między ratowaniem pleców a ratowaniem planety. Czasami zakrywasz płytki. Czasami mijasz drewno. Czasami po prostu ignorujesz przewodnictwo i masz nadzieję na najlepsze.
Którą trasę wybierzesz podczas kolejnego remontu?
















